STYL ŻYCIA

MIAŁAM DOŚĆ

Potrzebowałam resetu! Chwili odpoczynku od blogerskiego życia…miałam dość poranków z fanpag’em i ustawianiem postów na cały tydzień. Miałam dość tych całych SOCIAL MEDIA i walki o zasięg. Miałam dość ślęczenia po nocach nad wpisami na bloga i obrabianiem zdjęć. BLOGUJESZ? MASZ ZA DUŻO WOLNEGO CZASU… Większość z Was myśli, że to łatwy „kawałek chleba”. Że to rodzaj zabawy. Rozrywki. A tak na prawdę blogowanie to pochłaniacz czasu. Nawet tego, który miałam zamiar poświęcić rodzinie: ktoś napisał maila – trzeba odpisać. Doszły nowe komentarze – wypadałoby się z nimi zapoznać. Na instagramie cisza – zrób porządne zdjęcie i je dodaj. Mogłabym…

8 FAKTÓW O NASZYM ZWIĄZKU

TO JUŻ? TAK SZYBKO? Wczoraj z Ojcem Klockiem mieliśmy swoje małe święto – ósmą rocznicę naszego związku. Pamiętam dokładnie pierwszą randkę, pierwszy pocałunek, pierwszy wspólny wyjazd, pierwsze wspólne Święta. Przez te osiem lat doświadczyliśmy wielu wzlotów i upadków. A mimo to, dalej chcemy iść wspólną drogą i patrzeć na świat przez te same, różowe okulary.   Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was OSIEM faktów z naszego, jakże udanego związku: 1. Poznaliśmy się na imprezie Sylwestrowej – i nie zamieniliśmy ze sobą ani jednego zdania, poza powitalnym „CZEŚĆ” 2. Randka zero – to ta randka, która się nie odbyła. Umówiliśmy się…

FIT RODZINKA

Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one. Za sprawą Nowego Roku większość naszych znajomych obrało ten sam kierunek – kierunek #fit. Co rusz tablicę zalewają zdjęcia z pakerni i zdrowych posiłków. Wszyscy chwalą się osiągnięciami i napinają mięśnie. Bycie fit dopadło także mojego tatę, który codziennie biega na siłownię. A uwierz mi, to niespotykane zjawisko. My mieliśmy być twardzi! Bez postanowień typu: od nowego roku się odchudzam. Mieliśmy sobie dogadzać, tak jak do tej pory. Wieczory spędzać na kanapie z ulubionymi nachosami i czosnkowym dipem. Niestety, a może stety wszystko odmieniło nasze przedwczorajsze, rodzinne ważenie! WAGA OSZALAŁA. Nawet…

WADY I ZALETY DOMKU JEDNORODZINNEGO

Wielokrotnie zastanawiałam się co jest lepsze: mieszkanie w bloku czy mały domek z ogródkiem? Większość swojego życia mieszkałam w bloku. Początkowo trzecie piętro, tuż przy trasie szybkiego ruchu. Innym razem ciut wyżej (7 piętro) z widokiem na największy cmentarz w Warszawie. Mnóstwo sąsiadów, obsrane windy i wiecznie zajęte miejsca parkingowe. Pamiętam, że wtedy marzyłam o domku jednorodzinnym – o miejscu idealnym. Teraz po kilku latach mieszkania w małym domku wiem, że miejsce idealne nie istnieje. Zanim jednak pomyślicie, że poprzewracało mi się w dupie zerknijcie na wady: WIĘKSZE WYDATKI W szczególności zimą. Do pieca na węgiel trzeba coś wrzucić -…

PODSUMOWANIE I PLANY – ZROBIONE!

Z uśmiechem na twarzy pożegnałam Stary Rok. Za dużo w nim było negatywnych emocji, łez, smutku, żalu, nieprzemyślanych decyzji. Za dużo w nim było oczekiwań. Za mało wiary w siebie. Bywały jednak chwile, za które jestem wdzięczna. Ale dzisiaj zero prywaty – całe podsumowanie dedykuje Matce Zabawce! Narodziło się nowe – MATKOZABAWKO.PL – dokładnie 28 stycznia napisałam pierwszy post. Pojawiły się pierwsze komentarze, przybyli stali czytelnicy, a wraz z nimi ogromny kopniak do dalszego działania. Przez cały ten czas FanPage rósł w siłę. Do dnia dzisiejszego zgromadził ponad 840 osób. W lipcu pojechałam na pierwsze spotkanie blogerskie – BlogoweLove. A…

CZY ŚWIĘTA DA SIĘ LUBIĆ?

Święta dobiegły końca, a wraz z nimi magiczna otoczka, którą uwielbiam – biesiady przy dużym stole, radość dzieci z odwiedzin Mikołaja. Pyszne potrawy i błogie obżarstwo. Śpiewanie kolęd, opowiadanie śmiesznych historyjek, obowiązkowy seans z Kevinem i celebrowanie każdej wspólnej chwili. Ale Święta Bożego Narodzenia to nie tylko same ochy i achy! Są TRZY rzeczy, których nie lubię. A oto i one: ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH Tygodnie poświęcone na przygotowania…bieganie po sklepach w poszukiwaniu prezentów. Stanie w kilometrowej kolejce po karpia i gruntowne sprzątanie domu. Wiele godzin spędzonych przy garach w kuchni i pieczenie pierników na skale hurtową. A to…

SENSUALNA SESJA ZDJĘCIOWA

Patrze na te zdjęcia z sesji #JestemSENSualna i wiecie kogo widzę? Cudowną kobietę! Dostrzegam to, czego wcześniej nie byłam w stanie ujrzeć: długie nogami, kształtne biodra, talia osy. A przecież wystarczyło tak nie wiele…pójść na sesje, oddać się w ręce profesjonalnego fotografa (magicznechwile.pl) i spojrzeć na siebie innym okiem. Efekty przerosły moje oczekiwania do tego stopnia, że jedno ze zdjęć zawiśnie w naszym domu, wydrukowane na dużym formacie. Jeśli są tu kobiety, które tak jak ja wcześniej, stały przed lustrem i widziały tylko same niedoskonałości. Narzekały, że ich ciało po ciąży wygląda jak worek ziemniaków – zastanówcie się czy nie…

NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA BEZ NIEGO

Zaczęło się niewinnie w szkole podstawowej. Pamiętam, że nauczyciel informatyki poprosił o wyszukanie ciekawostki na temat ulubionego piosenkarza – to było jak zabawa w Hogwarcie pełnym magii! Wystarczyło kilka kliknięć i już miałam potrzebne informacje! Kolejnym krokiem było przesiadywanie w kafejkach internetowych, by przez chwilę mieć dostęp do wirtualnego świata. Pierwsza skrzynka pocztowa, konto na grono.net i niezawodny komunikator ze słoneczkiem. Pamiętacie te czasy? A DZIŚ? W domu internet stacjonarny ze stałym łączem, podczas wyjazdów internet mobilny. Krótko mówiąc jest ze mną wszędzie, o każdej porze dnia i nocy. CAŁY CZAS! Korzystam z tego dobrodziejstwa, gdy potrzebuję: znaleźć przepis na…

PRZEMYŚLENIA

Niby stoisz z boku, a tak na prawdę dalej brodzisz w tym gównie. Masz już swoje życie. Swoją rodzinę. Swoje a raczej wasze problemy. A dalej przejmujesz się tym co do ciebie dociera. Słyszysz mnóstwo głosów. Każdy z nich oczekuje od ciebie zrozumienia. Liczy na odrobinę wsparcia. Chcesz dla siebie innego życia, ale nie potrafisz zamknąć poprzedniego rozdziału. To zbyt trudne. Mówisz, że cię to nie obchodzi, ale kogo chcesz oszukać? Przecież oni tyle dla ciebie znaczą. Zależy ci. Masz ochotę skulić się i schować pod kołdrą. Ale zapamiętaj jedno: po każdym deszczu wychodzi słońce.

MÓJ SPOSÓB NA OSZCZĘDZANIE

Zgadnijcie, kto w naszym gospodarstwie domowym jest odpowiedzialny za finanse? Oczywiście JA! Do moich obowiązków należy zarządzanie budżetem tak, żeby starczyło na opłaty, na życie (jedzenie, paliwo itp) i szeroko pojęte przyjemności. A jak na kobietę przystało lubię, gdy tych okazji do sprawiania sobie przyjemności (if you know what i mean) jest duuuuużo. Musiałam więc opracować plan jak zmniejszyć tzw. konieczne wydatki, a powiększyć portfel oszczędności. SPOŻYWCZAK RAZ W TYGODNIU Rób zakupy spożywcze raz w tygodniu i nie zapominaj zabrać ze sobą listy! Nie ma nic gorszego jak codzienne odwiedzanie Biedry – wkładasz do koszyka ser żółty, po który przyszłaś,…

Navigate