MIAŁAM DOŚĆ

Potrzebowałam resetu! 
Chwili odpoczynku od blogerskiego życia…miałam dość poranków z fanpag’em i ustawianiem postów na cały tydzień. Miałam dość tych całych SOCIAL MEDIA i walki o zasięg. Miałam dość ślęczenia po nocach nad wpisami na bloga i obrabianiem zdjęć.

BLOGUJESZ? MASZ ZA DUŻO WOLNEGO CZASU…
Większość z Was myśli, że to łatwy „kawałek chleba”. Że to rodzaj zabawy. Rozrywki. A tak na prawdę blogowanie to pochłaniacz czasu. Nawet tego, który miałam zamiar poświęcić rodzinie: ktoś napisał maila – trzeba odpisać. Doszły nowe komentarze – wypadałoby się z nimi zapoznać. Na instagramie cisza – zrób porządne zdjęcie i je dodaj. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.

MINUTA OSIEM
Jak bym chciała, żeby posty pojawiały się w mgnieniu oka. Tymczasem w moim przypadku jest zupełnie inaczej: 
1. Napisz tekst – zazwyczaj siedzę nad tematem 3-4 godziny. Nie mam tego „flow” i nie potrafię pisać postów w 15 minut. Piszę, kasuje, kasuję i piszę…Na dodatek potrzebuje CISZY I SPOKOJU! Za cholerę nie potrafię się skoncentrować nad myślą, gdy niespełna dwulatek krzyczy mi nad uchem „mamoooooooo!”
2. Sprawdź – każdy tekst czytam kilkukrotnie, żeby wyłapać ewentualne błędy. Oprócz ortografii i interpunkcji poprawiam także sens wypowiedzi. Czasami mam wrażenie, że napisałam świetny wstęp, a po ponownym przeczytaniu stwierdzam, że jego autorem jest gimbaza… 
3. Prywatny korektor i redaktor w jednym – po moim kilkukrotnym sprawdzeniu tekstu pałeczkę przejmuje Ojciec Klocek. W końcu nie ma to jak surowe oko faceta 😉
4. Dodaj – zdjęcia bądź grafikę. Jeśli wybieram opcje nr 1 to muszę poświęcić czas na zrobienie dobrych fotek. Dla przykładu zdjęcia do wpisu o Antkowym pokoju powstały w ponad dwie godziny i przyprawiły mnie o mega wkurwa, bo model nie chciał współpracować. Na końcu zgrywanie zdjęć, delikatna obróbka i GOTOWE.
Idąc na łatwiznę, wstawiam grafikę – tiaaa łatwizna….odpalam program i tworzę. A wiesz jakie to ciężkie zadanie, gdy o programach graficznych wiesz niewiele? Błądzisz i działasz po omacku. Zdarza się też tak, że efekt końcowy mnie nie zadowala i działam od początku.
5. Publikuj i reklamuj – pojawił się świeżutki wpis na blogu, więc czas na reklamę. Im więcej publikacji z linkiem do nowego tekstu tym większa szansa na to, że NOWY trafi właśnie do Ciebie. Ale na co ja narzekam, przecież my blogerzy kochamy Social Media. Prawda?

******
Następnym razem, gdy pomyślisz, że blogowanie to zabawa – puknij się dwa razy w głowę, ewentualnie stwórz własne miejsce w sieci i zacznij się „bawić”!

  • ja tez mialam kilka tygodni przerwy ale związanej ze zdrowiem, juz doszłam do siebie i przystepuję do pracy ale z większą rezerwą. 🙂

Navigate