NIE ZABIJAJ


Na dzisiejszym spacerze spotkałam młodą kobietę. Zadbaną, dobrze ubraną – wyglądała rewelacyjnie. Z pod jesiennego płaszcza wystawał duży, okrągły brzuszek – pomyślałam sobie, że pewnie pod sercem nosi synka, bo tak pięknie wygląda (te stare polskie przesądy). Szkoda tylko, że świadomie truła swoje nienarodzone dziecko.

Tu się nasuwa pytanie. Dlaczego tak wiele kobiet sięga po papierosy w ciąży? Czy nie największym priorytetem przyszłej matki powinno być życie i zdrowie nienarodzonego dziecka? A przecież nie od dziś wiadomo, że palenie obniża pojemność małych płuc i ogranicza ich funkcje, podnosi ryzyko wystąpienia choroby serca i wad genetycznych. Nie wspominając o zagrożeniach około ciążowych takich jak poronienie, przedwczesny poród czy urodzenie martwego dziecka.
Nie zabijaj!
Każdy wypalony papieros to jak powolna śmierć. Tak, zgadza się – śmierć. Zaciągasz się dymem, tętno płodu wzrasta, a wraz z krwią do Twojego dziecka wędruje m.in. aceton (rozpuszczalnik, składnik farb i lakierów), cyjanowodór (kwas pruski stosowany w komorach gazowych podczas II WŚ), metanol (trucizna, składnik benzyn silnikowych), fenol (kwas, składnik środków żrących). Wymieniać dalej?
Rzuć palenie!
Łatwo mi mówić, bo nie wiem jak to jest, gdy nasz organizm domaga się nikotyny. Nie wiem co to głód palacza. Za to wiem, że najważniejsze jest zdrowie matki i jej dziecka. To właśnie ta myśl będzie Twoją największą motywacją – urodzić zdrowe dziecko. Więc nie zastanawiaj się dłużej i wyrzuć do śmieci te cholerne fajki. Rzuć palenie!

  • Jeśli komuś zależy na zdrowiu dziecka, rzuci w diabły. Nie ma czegoś takiego jak głód i domaganie się nikotyny. Jeszcze jakiś czas temu, pewnie napisałbym, że to cholernie trudne ale dziś wiem, że wcale tak nie jest. Wystarczy odrobina samozaparcia, wsparcie najbliższych i kilka dni, żeby chęć zapalenia zamienić na większy lub mniejszy nerw. Lepiej się po wkurzać przez tydzień na wszystko do około i rzucić tą wątpliwą przyjemność w diabły niż truć siebie i nienarodzone dziecko.

    • Brawa dla Ciebie! Wróciłaś do fajek czy całkowicie rzuciłaś?

  • Nigdy tego nie zrozumiem 🙁

    • Ja też…nie ma żadnego wytłumaczenia dla takiego zachowania.

  • Nawet nie potrafię tego skomentować…

  • Nie chcę wiedzieć co ma w głowie ciężarna paląca papierosy…
    Straszny ten film.

  • Sama kiedyś paliłam, oczywiście nie w czasie ciąży. Da się rzucić! Najbardziej powala mnie argument "rzucenie z dnia na dzień w ciąży jest jeszcze gorsze niż palenie, bo organizm przeżyje szok". Serio, takie głupoty ludzie wygadują. Nie ma usprawiedliwienia! Tak samo nie toleruje kobiet spacerujących z maleństwem w gondoli, które wiszą nad wózkiem z fajką…

    • Masz rację. Bardzo często słyszy się "rzucaj stopniowo, bo to będzie za duży szok dla dziecka" WTF?!

  • Łatwo mówić jak się nigdy nie paliło 😉 Ja paliłam, wiem jak to cholernie trudno rzucić, zwłaszcza, gdy nagle ten super cienki mentol wydaje się trzy razy bardziej atrakcyjny. Wyobraź sobie, że to tak jakbyś miała wielką chęć na czekoladę, ale nie mogłabyś jej zjeść, bo szkodzi dziecku. Chęć taką, że aż masz drgawki. Ja przez to przeszłam. Ale wiesz co, rzuciłam, przestałam palić gdy zaszłam w ciążę i nie palę do dziś. 3 lata miną za kilka dni. I żeby było jasne, nie popieram palenia w ciąży, palenia przy dzieciach, teraz w ogóle nie popieram palenia 🙂

    • Ale sama widzisz, że się da rzucić, jesteś tego świetnym przykładem 🙂
      Gratuluje takiego 'stażu' oby jak najdłużej bez papierosów!

  • nawet nie wiem co napisać ;/

  • Jestem osobą palącą- na czas ciąży i karmienia rzuciłam. Nie palę oczywiście w towarzystwie dziecka i nie pozwalam na to nikomu!

  • Też wyjątkowo irytuje mnie ten widok

    • Dziwne, że te mamy nie czują krępacji…

  • Nigdy tego nie zrozumiem. Jak chcą truć siebie — proszę bardzo ich sprawa, ale tu chodzi o życie drugiego człowieka…

    • Dokładnie :/ dla mnie to tak jak dosypywanie jakiejś trutki do jedzenia – świadome niszczenie zdrowia drugiej istoty

  • Ja nigdy nie paliłam i w ogóle nie uznaję papierosów, niestety mój mąż nie do końca to rozumie.

    • Ja również nie paliłam. Za to mój K. od początku naszej znajomości – rzucał kilka razy, ale za chwilę wracał. Na szczęście zawziął się i od chrzcin Antosia nie zapalił ani jednego papierosa 🙂

  • Brakuje słów 🙁

  • akademiausmiechu.wroclaw.pl

    Jeszcze mi się nie wydarzyło, żebym widziała palącą kobietę w ciąży. Koleżanki, które paliły bez problemu odstawiły papierosy, więc jestem w lekki szoku, że ktoś potrafi być tak mało rozgarnięty. Niestety widok spacerujących rodziców czy dziadków z papierosem w ręku i nie zwracających czy dym leci w stronę dziecka to częsty widok

    • Znam (wirtualnie) kobiety, które przyznają się bez bicia, że paliły w ciąży. Problem coraz rzadszy, ale dalej spotykany :/
      A co do palaczy ze spacerującym dzieckiem – brak słów…śmieszy mnie jak odwracają głowę wypuszczając dym. Na prawdę myślą, że wtedy chronią dziecko?!

Navigate