5 GRZECHÓW MACIERZYŃSTWA

Nie pójdę do nieba, bo ostatnie dni, a nawet tygodnie sprawiły, że jestem o krok od piekielnych bram. Codziennie rano, tuż po przebudzeniu zadaje sobie pytanie: ile godzin pozostało do końca dnia? W głowie układam plan jak przetrwać i nie zwariować przez te kilkanaście godzin z małym diabłem. Co zrobić i na co pozwolić by choć przez 5 minut mieć spokój i nie wydobywać z siebie żadnych dźwięków.

KOSMOLOTY, DINO POCIĄG NASZ I MYSZKA MIKI
Ja, wielka przeciwniczka jakiejkolwiek elektroniki w życiu małego dziecka – poległam, bo pozwalam Antkowi obejrzeć bajkę. Zazwyczaj włączam kanał 90 (MiniMini), sadzam Młodego przed telewizorem, a sama idę do kuchni wypić ciepłą kawę. Niech żyje szklany ekran, mój poranny wybawca!

KTOŚ JADŁ Z MOJEJ MISECZKI

Miska pełna borówek/żurawiny bądź talerzyk z biszkoptami i dziecka nie mam. Małymi paluszkami łapie pojedynczo borówki, bo on musi SAM. Czasami coś rozgniecie, rozrzuci, poczęstuje psa. Ale grunt, że w domu jest spokojnie i nie muszę biegać za potomkiem, bo aktualnie ma ochotę sięgnąć po wazon z komody bądź dobiera się do lodówki o tak, dla zabawy. Swoją drogą, wiecie co ostatnio znalazłam w lodówce? Pudełko ze spinaczami.

TALERZE, ŁYŻKI I GARNEK
Moja broń, gdy muszę ugotować obiad i pozmywać.
Wyjmuję z szafki plastikowe talerze i sztućce (a mówiłam lubemu, że zakupy w IKEA to same korzyści). Dam jeszcze jakiś garnuszek, odrobinę surowego makaronu i gotuj synu razem ze mną. ŁEEEEEEE! Dobra, masz całą paczkę! Co jakiś czas zerkam czy zabawa odbywa się jak należy i wracam do swoich garów.
MAGICZNY TELEFON
Gdy na prawdę jest już źle, a moja cierpliwość wisi na włosku to sięgam po telefon i wybieram magiczny numer. Głośnomówiący. Babcia nawija do wnuka. Antek z telefonem maszeruje po domu, dając co jakiś czas znak, że jest i słucha. Gadają tak sobie dobre 10-15 minut. To może ja w tym czasie rozwieszę pranie, bo chyba zalega w pralce od rana?

ZAKŁADAJ BUTY I NA DWÓR
Najlepszy punkt. Ubrać Antka, otworzyć drzwi i wypuścić do ogródka. Hulaj dusza, piekła nie ma! Możesz krzyczeć, piszczeć, biegać i skakać do woli.Tylko zastanawiam się dlaczego po całym dniu na świeżym powietrzu moje dziecko ma jeszcze siłę na brojenie w domu?

….więcej grzechów nie pamiętam 😉

  • Bo dzieci mają niepohamowane pokłady energii, którą pożytkują na robienie wszystkiego. Nawet gdy śpią, wymyślają co zbroić po przebudzeniu.

    • Czasami zazdroszczę im tej energii :p

  • Magiczny telefon u nas funkcjonował czasem…ale od kiedy Młoda zaczęła odbierać rozmowy i wysyłać sms-y ukróciło się do minimum…:) Pokłady energii? Chyba w mleku coś jest co daje takiego powera na cały dzień 🙂

    • O tak! Dzisiaj się o tym przekonałam. Dziecko usypiało na siedząco, a po wypiciu butli mleka naładowało baterie.

  • Też byłam przeciwna tv, w końcu zapragnęłam wolnej chwili. Telewizji nie mamy, ale próbowałam różnych bajek na dvd. I co? Róża wyłącza telewizor i zupełnie jej to nie obchodzi. 😛 Telefon w nagłych wypadkach też dawałam, do momentu jak mój nowiutki smartfon za grubą kasę został utopiony w misce z wodą dla psa. 🙁 Telefon padł, teraz już nie daję. Za to miseczka z borówkami albo rodzynkami to samo zdrowie! Ja rozsypuję na podłogę, żeby jedzenie trwało dłużej. 😉

    • Róża po prostu chciała porządnie wyczyścić Twój telefon – nie znasz się matko! 😉

  • Bo brojenie na świeżym powietrzu swoją drogą, ale normę w domu też musi wyrobić 🙂 Grzesz kobieto grzesz 😉

  • jak ja Ci zazdroszczę tej możliwości szybkiego wypuszczenia dziecka na dwór! marzy mi się <3

  • Ooo widzę, że telefon do babci to nie moje odkrycie roku?! Fakt faktem życie ratuje czasem.
    Ogródka zazdroszczę. My mamy balkonową namiastkę tylko, ale też daje radę. Np. gdy trzeba 568 razy przejechać przez wysoki próg wózkiem dla lalek. To i pranie powieszę, i zmywarkę załaduję 😉 Ofkors gdy Leo nie je akurat 😀

    • Balkon czy ogródek – ważne, że działa!

  • widzę, że u Ciebie te same problemy… i podobne rozwiązania. ah te półtoraroczniaki… wykończą nas 😀 u mnie również rozmowa z babcią,ale jeśli chodzi o telefon to polecam aplikację: Odgłosy zwierząt 😛 Aplikacja ze zdjęciami i odgłosami chyba ze 100 zwierząt, sama przewija… super sprawa.

    • Pierwsze co sobie pomyślałam to: jak nasz pies będzie się zachowywał słuchając takich dźwięków 😀 podaj nazwę tej apki.

    • Odgłosy Zwierząt czy też po ang Animal Sounds. Logo apki to głowa lwa 😀

  • Oj, jak ja zazdroszcze Ci tego "zakladaj buty i na dwor". U nas tylko balkonowo, niestety.

    • Dobrze, że jest ten balkon! Zawsze mogło go nie być 😉

  • Ostatnio Karolina pisała, że dzieci są na baterie słoneczne więc masz rozwiązanie… Po całym dniu na dworze jest naładowany do samego końca 😉 Wsadź go do piwnicy 😉

    • Hahaha 😀 rozwaliłaś mnie. Od dzisiaj zero podwórka i ciemne zasłony na okna. Nie będzie żadnego słońca 😉

  • Ohhh jak ja wiem o czym piszesz… Możemy sobie przybić piąteczki! 😉

  • Ale słodziak 🙂 ona tak Tobie 🙂
    podrzucę Ci moją trójkę 😀 😀

    • Na początek dójkę :p co Ty tak od razu na głęboką wodę?

  • Ojejku to ja też mam jeden grzech bo tylko to działa na mojego syna -włączam komputer i puszczam traktory 🙂 dziecko z głowy nawet na godzinke. telefon do babci nie pomaga,choć staram się często tych grzechów nie wykorzystywać czasem trzeba.
    Zapraszam marcelkowa.blogspot.com

    • Czasami trzeba, żeby zachować spokój 😉

  • Ja uważam, że wszystko w granicach rozsądku nie jest grzechem. Ani bajki, ani słodycze, ani soki czy inne rzeczy. 😉

  • Miska borówek grzechem? No coś Ty, co innego, gdyby to była miska M&Ms'ów 😀 Mojej Tosi kompletnie nie obchodzą bajki, co innego piosenki dla dzieci na tablecie…. 😉

    • Za to mojemu nie pasują dziecięce piosenki. Jak włączę eske czy inną stację to dopiero dupka mu chodzi na boki 😉

  • Chętnie bym popełniła ten ostatni, ale ogrodka nie mam;)

  • Myślę, że każda matka takie grzeszki popełnia ( tylko się do nich oficjalnie nie przyznaje ) :))
    Najbardziej lubię ostatni punkt – najmniej szkodliwy dla otoczenia.

  • A tam takie grzeszki 😉 Chyba każda matka je popełnia 😉 Masz rozgrzeszenie w tej kwestii 😉 hihi

  • Za to mojemu nie pasują dziecięce piosenki. Jak włączę eske czy inną stację to dopiero dupka mu chodzi na boki 😉

  • Grunt to zachować równowagę 🙂

  • Na początek dwójkę :p co Ty tak od razu na głęboką wodę?

Navigate